Ludzie pytają o co chodzi z ZOO Łączna. Ogromne zainteresowanie sprawą
Sytuacja ZOO Łączna nadal budzi ogromne zainteresowanie. Choć prokuratura 27 października zmieniła wcześniejsze postanowienia dotyczące zwierząt i ograniczeń wobec Marcina Nowaczyka, nie zakończyło to wszystkich problemów placówki.
Kilka godzin po ogłoszeniu decyzji odbyła się konferencja prasowa, podczas której Nowaczyk wypowiedział się na temat ZOO Łączna.
Konferencja Marcina Nowaczyka. Co powiedział o przyszłości zoo?
Nowaczyk odniósł się przede wszystkim do zmiany środka zapobiegawczego, która pozwala mu ponownie kontaktować się z podległymi pracownikami ZOO Łączna.
Wskazywał, że wcześniej mógł formalnie prowadzić działalność, ale ograniczenia dotyczące kontaktowania się z personelem utrudniały jej codzienną organizację.
Teraz zamierza ponownie zaangażować się w funkcjonowanie ogrodu.
Podziękował również osobom, które wspierały placówkę w ostatnich dniach.
Jednocześnie podkreślił, że chce otrzymać pisemne dokumenty z prokuratury, aby poznać wszystkie szczegóły nowych rozstrzygnięć.
Czy ZOO Łączna przyjmie zwiedzających już w listopadzie?
Podczas konferencji padło pytanie o termin ponownego otwarcia ogrodu.
Nowaczyk zadeklarował, że chce jak najszybciej wznowić działalność i nie wyklucza, że mogłoby to nastąpić nawet za tydzień lub dwa.
Zastrzegł jednak, że nie jest w stanie wskazać konkretnego terminu.
Przed otwarciem musi ocenić stan infrastruktury oraz ustalić, jakie działania są potrzebne.
W wypowiedzi zwrócił uwagę na zbliżający się okres zimowy i potrzebę zapewnienia zwierzętom odpowiednich warunków.
Nie podano oficjalnej daty wznowienia działalności. Deklaracja Nowaczyka nie jest równoznaczna z decyzją o otwarciu zoo.
Obrońcy rozważają wystąpienie o powrót wywiezionych zwierząt
Kolejną istotną kwestią pozostaje los zwierząt, które podczas interwencji przewieziono do innych miejsc.
Według prokuratury relokowano łącznie 33 zwierzęta, a część z nich trafiła za granicę.
Wśród wywiezionych osobników znalazł się tygrys bengalski.
Podczas konferencji jeden z prawników reprezentujących Nowaczyka przyznał, że obrona nie wyklucza składania wniosków o powrót zwierząt.
Mogłyby one dotyczyć zarówno osobników umieszczonych w polskich placówkach, jak i zwierząt przebywających w innych krajach.
Ostateczne decyzje pozostają jednak w gestii prokuratury.
Wcześniej śledczy zapowiadali możliwość sprowadzenia zwierząt z zagranicy do Polski, jeśli pozwolą na to ich dobrostan i możliwości odpowiednich placówek.
Nie potwierdzono jednak, że wywiezione zwierzęta wrócą bezpośrednio do Łącznej.
Co oznacza nowa decyzja Prokuratury Okręgowej w Świdnicy?
27 października prokuratura poinformowała o uchyleniu wcześniejszych postanowień powierzających zwierzęta z ZOO Łączna na przechowanie burmistrzowi Mieroszowa Andrzejowi Lipińskiemu.
Zwierzęta pozostające w ogrodzie oddano do dyspozycji osoby dotychczas nim kierującej w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.
Jednocześnie umożliwiono Marcinowi N. kontaktowanie się z podległymi pracownikami.
Decyzje zapadły po oględzinach z 26 października przeprowadzonych z udziałem specjalistów.
Prokuratura wskazała jednak, że potrzebne są działania zmierzające do poprawy warunków bytowania zwierząt oraz usunięcia wieloletnich zaniedbań infrastruktury.
Realizacja zaleceń będzie monitorowana.
Nie oznacza to zakończenia śledztwa ani uchylenia wszystkich ograniczeń wobec podejrzanego.
Radio Wrocław ujawniło wyniki kontroli. Co z zezwoleniem?
Przyszłość ZOO Łączna zależy również od odrębnego postępowania administracyjnego.
5 sierpnia Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wszczął postępowanie w sprawie możliwości cofnięcia zezwolenia na utworzenie i prowadzenie ogrodu zoologicznego.
Powodem były nieprawidłowości wykryte podczas wcześniejszych kontroli.
27 października Radio Wrocław opublikowało materiał dziennikarki Joanny Jaros przedstawiający szczegóły tych ustaleń.
Według rozgłośni kontrolerzy stwierdzili problemy dotyczące warunków utrzymywania części zwierząt, dokumentacji hodowlanej i wymaganych zezwoleń.
Podczas kontroli z lat 2024–2025 około 80 zwierząt miało przebywać w nieodpowiednich warunkach.
Nie wszystkie wcześniej wydane zalecenia zostały wykonane.
Nowaczyk podczas konferencji odniósł się do tych kwestii, wskazując, że termin realizacji zaleceń miał upływać we wrześniu 2027 roku.
To jego stanowisko. Oficjalne komunikaty GDOŚ potwierdzają natomiast trwanie postępowania dotyczącego zezwolenia.
Nie ogłoszono jeszcze decyzji o cofnięciu zezwolenia na działalność ZOO Łączna.
28 października pojawiła się informacja o zatrzymaniu Jakuba
Nowe doniesienia pojawiły się także w środę rano.
Na profilu „Fakty Egzotycznego Świata Zwierząt” poinformowano o zatrzymaniu Jakuba, związanego z działalnością profilu, który wcześniej publikował materiały dotyczące ZOO Łączna.
Według autorki wpisu do zatrzymania doszło na polecenie prokuratury przed przyjazdem urzędników RDOŚ na kontrolę terenu, na którym przebywają zwierzęta.
Kobieta napisała, że nie ma kontaktu z Jakubem i nie zna przyczyn jego zatrzymania.
Na razie brak oficjalnego komunikatu dotyczącego podstaw zatrzymania i ewentualnych zarzutów.
Nie ma również potwierdzenia, że zatrzymanie ma bezpośredni związek z postępowaniem dotyczącym ZOO Łączna.
Nowaczyk nie przyznaje się do zarzutów. Obrona krytykuje interwencję
Podczas wtorkowej konferencji Nowaczyk wyraźnie zadeklarował, że nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.
Podkreślił, że zamierza dążyć do pełnego wyjaśnienia sprawy.
Jego adwokat również krytycznie ocenił sposób przeprowadzenia interwencji z 13 października.
Zdaniem obrony czynności można było przeprowadzić w sposób mniej konfliktowy i przy współpracy z osobami reprezentującymi ogród.
Nowaczyk przedstawiał również własną ocenę udziału organizacji prozwierzęcych w wydarzeniach wokół zoo.
W jego ocenie część z nich przyczyniła się do dezorganizacji pracy placówki.
Są to stanowiska przedstawione przez Nowaczyka i jego prawników.
Prokuratura nadal prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia znęcania się nad zwierzętami i wskazuje na ustalenia biegłych dotyczące warunków ich utrzymywania.
Co dalej z ZOO Łączna po wydarzeniach z 27 i 28 października?
Sprawa ogrodu w Łącznej wciąż pozostaje otwarta.
Zmiana decyzji prokuratury umożliwia Nowaczykowi kontaktowanie się z pracownikami, a zwierzęta pozostające w placówce oddano do dyspozycji osoby dotychczas kierującej ogrodem.
Prawnicy rozważają działania dotyczące zwierząt wywiezionych podczas interwencji.
Jednocześnie konieczne jest wykonanie zaleceń dotyczących infrastruktury i dobrostanu zwierząt.
Ostatecznie rozstrzygnięta nie została również sprawa zezwolenia na działalność.
Do tego dochodzą doniesienia o zatrzymaniu Jakuba, których przyczyny nie zostały jeszcze oficjalnie wyjaśnione.
Najbliższe decyzje prokuratury i GDOŚ będą miały kluczowe znaczenie dla przyszłości ZOO Łączna. Na razie nie wiadomo, kiedy ogród zostanie otwarty ani czy wywiezione zwierzęta będą mogły do niego wrócić.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.