Koniec wędkowania na Topoli i Kozielnie?

Wędkarze zrzeszeni w PZW wspólnie porządkują okolice akwenów, śmieci jest multum. | foto Leon Owczarek

sport Zarząd Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Wałbrzychu poinformował pod koniec sierpnia o tym, że już nie dzierżawi gruntów przyległych do linii brzegowej zbiorników zaporowych Topola i Kozielno.

Karolina Marcińczyk

Opublikowano: 19 września 2020 08:43 | Aktualizacja: 19 września 2020 08:43

 

- Informujemy ponadto, że wędkarze mają w dalszym ciągu możliwość korzystania i swobodnego dojazdu do slipów na tych zbiornikach wodnych - dodaje Andrzej Polak, prezes ZO PZW w Wałbrzychu. - Powyższa informacja nie wyklucza faktu, iż Polski Związek Wędkarski Okręg w Wałbrzychu w myśl obowiązujących umów jest jedynym prawnym Użytkownikiem rybackim zbiorników Topola i Kozielno.

 

Lokalnych wędkarzy zasmuciła ta informacja. Zwrócili się do nas z pytaniami, czy rzeczywiście dalej będzie możliwość wędkowania na tych akwenach. A co, jeśli nowy dzierżawca ogrodzi teren zbiorników?

 

Najpierw poprosiliśmy o odpowiedź wałbrzyski okręg PZW.

 

- Prosimy zapytanie skierować do kierownictwa zbiorników wodnych Topola i Kozielno czy zamierza wprowadzić jakiekolwiek ograniczenia co do korzystania z gruntów przyległych do wyżej wymienionych zbiorników przez wędkarzy czy turystów - odpowiedzieli nam członkowie zarządu okręgowego PZW w Wałbrzychu. - Nie posiadamy również żadnych informacji dotyczących ewentualnych innych podmiotów, które by się miały o taką dzierżawę ubiegać. W sensie wędkowania nic się nie zmieniło.

 

Wałbrzyski zarząd twierdzi, że dostęp do łowiska i slipów do wodowania łodzi pozostaje nieograniczony, co gwarantuje m.in. obowiązująca ustawa prawo wodne.

 

- Zbiorniki wodne Kozielno i Topola w myśl podpisanych umów oddania w użytkowanie są cały czas dzierżawione przez Polski Związek Wędkarski Okręg w Wałbrzychu (jesteśmy jedynym użytkownikiem rybackim). Nie mamy jednak w obowiązku wydzierżawiać gruntów, które są przyległe do zbiorników wodnych tym bardziej, że zmieniła się polityka Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie co do wysokości stawek za przedmiotową dzierżawę. Dlatego też rozwiązując umowę na taką dzierżawę gruntów powiadomiliśmy o tym fakcie wędkarzy. W naszej dotychczasowej działalności realizowanej na tych i innych zbiornikach wodnych nic się nie zmieniło i nie zamierza.

 

Wędkarzy uspokaja też Anna Tarka z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu - Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.

 

- Wody Polskie nie wprowadzają jakichkolwiek zakazów dostępu do zbiorników, za wyjątkiem zasad wynikających z ustawy Prawo wodne. To między innymi zakaz niszczenia obiektów hydrotechnicznych, zakaz wjazdu pojazdami do wód czy wjazdu w miejsca oznakowane zakazami. Czynności takie, jak slipowanie łodzi powinny odbywać się wyłącznie w miejscach do tego dostosowanych i mających wydane niezbędne decyzje administracyjne uzgodnione z Wodami Polskimi - wyjaśnia Anna Tarka. - Jednocześnie informujemy, że nie wpłynęły żadne nowe wnioski  dotyczące chęci  dzierżawy gruntów w obrębie zbiornika Topola oraz zbiornika Kozielno.

 

I całe szczęście. Nasi lokalni wędkarze dbają bowiem dobrze o zbiorniki, z których korzystają. W sobotę, 29 sierpnia, na przykład posprzątali nadbrzeża akwenów Dzbanów i Pilce nr 1. Przez sześć godzin pracowali członkowie kół Bardo, Dzierżoniów, Kamieniec Ząbkowicki i Kłodzko. W efekcie wielkiego sprzątania społecznicy z kamienieckiego koła wywieźli dwie pełne przyczepy z worami śmieci. Dwa dni później Zarząd Koła PZW Bardo przeprowadził akcję koszenia nabrzeża cypla i okolic na zbiorniku Dzbanów. Jak mówią wędkarze, trzeba było użyć kos spalinowych i piły łańcuchowej, aby poradzić sobie z wybujałą roślinnością. 

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.