reklama

Sprawdziliśmy czasy oczekiwania na SOR w regionie

Opublikowano:
Autor:

Sprawdziliśmy czasy oczekiwania na SOR w regionie - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
LokalnieKiedy trafiamy na Szpitalny Oddział Ratunkowy, liczy się absolutnie wszystko: spokój, profesjonalizm, ale przede wszystkim czas. Każda minuta potrafi zadecydować o zdrowiu, a niekiedy nawet o życiu. Dlatego wiadomość o tym, że na niektórych oddziałach pacjenci muszą czekać nawet dwie godziny, może budzić niepokój.
reklama

Na szczęście sytuacja nie wszędzie wygląda tak dramatycznie, a w naszym regionie są szpitale, które radzą sobie z przyjęciami wyjątkowo sprawnie. Z pomocą przychodzi strona pacjent.gov.pl, gdzie można na bieżąco sprawdzać średni czas oczekiwania na SOR-ach w całej Polsce. Dzięki oficjalnym danym widać wyraźnie, gdzie pomoc udzielana jest niemal natychmiast, a gdzie trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Tu przyjmują najszybciej

W niektórych miejscach sytuacja prezentuje się nad wyraz dobrze. Specjalistyczny Szpital im. dr. Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu może pochwalić się średnim czasem oczekiwania wynoszącym... 0 minut. Oznacza to, że pacjenci przyjmowani są praktycznie od razu po zgłoszeniu, co bez wątpienia daje im poczucie bezpieczeństwa i realnie skraca drogę do udzielenia im pomocy. To przykład funkcjonowania SOR-u, który mimo codziennych wyzwań działa sprawnie i bez zbędnych opóźnień.

reklama

Podobnie wygląda to w Nysie. W tamtejszym Zespole Opieki Zdrowotnej, przy ulicy Bohaterów Warszawy 34, średni czas oczekiwania na pomoc wynosi zaledwie 1 minutę. To rezultat, którego mogą pozazdrościć wiele większych ośrodków.

Nieco dłużej, choć nadal stosunkowo krótko, pacjenci czekają w Polanicy-Zdroju. Specjalistyczne Centrum Medyczne im. św. Jana Pawła II w swojej statystyce odnotowuje średnio 4 minuty oczekiwania na pomoc w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Biorąc pod uwagę, że to miejscowość uzdrowiskowa, do której przyjeżdżają również kuracjusze i turyści, wynik nadal można uznać za bardzo dobry.

 

Tu trzeba czekać najdłużej

Najtrudniejsza sytuacja w regionie dotyczy Świdnicy. W Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej średni czas oczekiwania na SOR-ze wynosi aż 120 minut. Dwie godziny w miejscu, gdzie pacjenci nierzadko trafiają w dużym stresie lub bólu, to bardzo długo. To właśnie tutaj najdotkliwiej widać obciążenie systemu i rosnące zapotrzebowanie na szybkie interwencje, których personel – mimo wysiłków – nie zawsze jest w stanie udzielić natychmiast. Dla mieszkańców oraz osób trafiających do tego szpitala to informacja ważna i z pewnością budząca emocje.

reklama

Zestawienie pokazuje, że sytuacja w regionie jest zróżnicowana i zależy od wielu czynników: liczby pacjentów, zasobów kadrowych, obciążenia systemu, a nawet specyfiki lokalnych potrzeb. Dane publikowane na pacjent.gov.pl pomagają nie tylko orientować się w aktualnych możliwościach szpitali, ale także lepiej zrozumieć, dlaczego w jednych miejscach pomoc otrzymywana jest niemal natychmiast, a w innych wymaga cierpliwości. W sytuacji nagłej każdy z nas chce być obsłużony jak najszybciej, dlatego tak ważne jest, aby takie informacje były dostępne i aktualne. Dzięki nim pacjenci mogą choć częściowo przygotować się na to, co ich czeka po przekroczeniu progu SOR-u – choć oczywiście w nagłych wypadkach liczy się przede wszystkim to, by po prostu trafić do najbliższego działającego oddziału ratunkowego.

reklama

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo