reklama

ZOO Łączna. Dwa ptaki padły, kucyk w bardzo złym stanie. Nowe informacje o sytuacji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Redakcja Zabkowice.pl

ZOO Łączna. Dwa ptaki padły, kucyk w bardzo złym stanie. Nowe informacje o sytuacji - Zdjęcie główne
Autor: Redakcja Klodzko24.eu | Opis: Fot. z konferencji prasowej 16 października

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KRAJNiepokojące wiadomości z ZOO Łączna na Dolnym Śląsku. Jak poinformowała Marta Zając-Ossowska w rozmowie z Radiem Wrocław, dwa ptaki nie żyją, a kolejny ptak i kucyk znajdują się w bardzo złym stanie. Po powrocie dotychczasowych pracowników trwa inwentaryzacja zwierząt, karmienie i porządkowanie wybiegów. Tymczasem gmina Mieroszów potwierdziła nową decyzję prokuratury – zwierzęta pozostające w ogrodzie powierzono na przechowanie burmistrzowi Andrzejowi Lipińskiemu. Na razie odstąpiono również od dalszych transportów.
reklama

Dwa martwe ptaki. Nowe informacje z ZOO Łączna

17 października Radio Wrocław opublikowało rozmowę z Martą Zając-Ossowską, która obecnie zarządza prywatnym ogrodem zoologicznym w Łącznej koło Mieroszowa.

Przekazała ona, że w ogrodzie stwierdzono śmierć dwóch ptaków. Kolejny ptak znajduje się w bardzo ciężkim stanie, a kucyk jest w bardzo złym stanie.

To nowe informacje względem piątkowej konferencji, podczas której przedstawicielka placówki mówiła o jednym martwym ptaku.

Nie ujawniono gatunków ptaków, czasu ich śmierci ani jej przyczyn. Nie ma również publicznie dostępnych wyników badań weterynaryjnych wyjaśniających stan pozostałych dwóch zwierząt.

Na obecnym etapie nie można wskazać odpowiedzialnych za te zdarzenia. Konieczne są dalsze ustalenia dotyczące stanu zdrowia zwierząt i okoliczności ich śmierci.

reklama

Nowa decyzja prokuratury. Zwierzęta powierzono burmistrzowi

17 października gmina Mieroszów poinformowała o istotnym rozstrzygnięciu dotyczącym zwierząt pozostających na terenie ZOO Łączna.

Jak wynika z komunikatu samorządu, dzień wcześniej Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu wydała postanowienie o oddaniu zwierząt na przechowanie burmistrzowi Mieroszowa Andrzejowi Lipińskiemu, jako osobie godnej zaufania.

Decyzja została przedstawiona podczas sobotniego spotkania w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie.

Uczestniczyli w nim przedstawiciele prokuratury, policji, władz samorządowych oraz pełnomocnicy ogrodu i jego właściciela Marcina Nowaczyka.

Formalne powierzenie zwierząt burmistrzowi nie oznacza przejęcia przez niego własności placówki ani osobistego wykonywania wszystkich czynności opiekuńczych.

reklama

Codzienną opiekę nad zwierzętami nadal zapewniają pracownicy ZOO Łączna.

Przedstawiciele ogrodu zaprezentowali podczas spotkania aktualną sytuację oraz działania podejmowane w celu zapewnienia zwierzętom właściwych warunków.

Samorząd podkreślił konieczność współpracy i uspokojenia emocji wokół sprawy.

Prokuratura na razie odstąpiła od dalszej relokacji

Ważnym ustaleniem sobotniego spotkania jest również potwierdzenie, że prokuratura na chwilę obecną odstąpiła od dalszych działań związanych z relokacją zwierząt.

Oznacza to, że obecnie nie przewiduje się kontynuowania transportów z ogrodu na podstawie dotychczasowych ustaleń.

Nie jest to jednak równoznaczne z definitywnym wykluczeniem takich działań w przyszłości.

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy informowała wcześniej, że zwierzęta mają zostać ponownie ocenione przez biegłych, a od wyników badań mogą zależeć decyzje dotyczące ewentualnych kolejnych przemieszczeń.

reklama

Na dzień 17 października nie ogłoszono nowego transportu ani listy zwierząt, które miałyby opuścić ZOO Łączna.

W ogrodzie trwa inwentaryzacja. Pracownicy wrócili do obowiązków

Powrót dotychczasowych pracowników do ZOO Łączna nastąpił 16 października, po porozumieniu osiągniętym podczas wcześniejszych rozmów w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie.

Według informacji przekazanych przez burmistrza Andrzeja Lipińskiego do wykonywania obowiązków wróciło około 30 osób.

Ich priorytetem jest teraz zapewnienie opieki nad zwierzętami oraz ocena ich stanu.

W rozmowie z Radiem Wrocław Marta Zając-Ossowska potwierdziła, że podopieczni zostali już nakarmieni i napojeni. Pracownicy sprzątają wybiegi i prowadzą inwentaryzację.

Podczas wcześniejszej konferencji przedstawicielka zoo apelowała o spokój i umożliwienie załodze wykonywania obowiązków.

reklama

Najważniejszym zadaniem pozostaje zapewnienie zwierzętom odpowiedniej opieki i warunków do odpoczynku.

Ogromna pomoc dla ZOO Łączna. Na razie nie potrzeba kolejnych dostaw

W sobotę, 17 października, ogród poinformował o zabezpieczeniu zapasów żywności i niezbędnych środków na najbliższe dni.

Pracownicy podziękowali mieszkańcom oraz wszystkim osobom, które odpowiedziały na apele o wsparcie.

Jednocześnie poprosili o czasowe wstrzymanie kolejnych dostaw. Obecnie brakuje bowiem wystarczającej przestrzeni magazynowej, aby przyjmować następne produkty.

Ogród podkreślił, że zależy mu na właściwym wykorzystaniu otrzymanej pomocy.

Pracownicy koncentrują się teraz na przywracaniu normalnego funkcjonowania placówki i zapewnieniu zwierzętom opieki. Informacje o kolejnych potrzebach mają być przekazywane na bieżąco.

Co z 33 zwierzętami wywiezionymi za granicę?

Podczas działań prowadzonych od 13 października część zwierząt opuściła ZOO Łączna.

Według informacji przekazanych przez policję podczas posiedzenia zespołu kryzysowego 15 października, do Belgii i Holandii przewieziono 33 zwierzęta. W Łącznej pozostawało wtedy około 667 zwierząt.

Wojewódzki Inspektorat Weterynarii we Wrocławiu potwierdził dokumentację transportu 21 zwierząt do Holandii z 13 października. W grupie znajdowały się między innymi kangury, surykatki, sajmiri, egzotyczne ptaki i tygrys bengalski.

Liczby te dotyczą różnych zakresów informacji: 21 zwierząt to udokumentowany transport z 13 października, a 33 to podany przez służby szerszy bilans.

Nie przedstawiono dotąd oficjalnego planu dotyczącego ewentualnego powrotu zwierząt wywiezionych wcześniej za granicę.

Parlamentarzyści domagają się wyjaśnienia przebiegu interwencji

Sprawa działań służb w ZOO Łączna stała się również przedmiotem interwencji parlamentarzystów.

16 października posłanka Iwona Krawczyk poinformowała o skierowaniu do Prokuratora Krajowego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, dotyczącego podejrzenia niedopełnienia obowiązków podczas prowadzenia postępowania.

Wątpliwości obejmują między innymi sposób relokacji zwierząt, zabezpieczenia dowodów oraz nadzoru nad czynnościami.

Skierowano również interwencję do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego.

W działania zaangażowali się parlamentarzyści, w tym Monika Wielichowska, Iwona Krawczyk, Sylwia Bielawska, Marek Chmielewski, Robert Jagła i Agnieszka Kołacz-Leszczyńska.

Przekazane zastrzeżenia wymagają zbadania. Samo zawiadomienie nie stanowi potwierdzenia, że podczas interwencji doszło do naruszenia prawa.

Śledztwo trwa. Sąd nie zgodził się na areszt właściciela

Działania policji i prokuratury w ZOO Łączna rozpoczęły się 13 października.

Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia znęcania się nad zwierzętami.

Pięciu osobom przedstawiono zarzuty. Wśród podejrzanych jest właściciel ogrodu Marcin Nowaczyk, który nie przyznaje się do winy.

15 października Sąd Rejonowy w Wałbrzychu odmówił zastosowania wobec niego tymczasowego aresztowania.

Zastosował natomiast poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł, zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu oraz zakaz kontaktowania się z określonymi osobami.

Prokuratura zapowiedziała zaskarżenie postanowienia. Nie ma obecnie potwierdzenia jego rozpatrzenia ani przedstawienia kolejnych zarzutów nowym osobom w tej sprawie.

Zgodnie z porozumieniem osiągniętym 16 października osoby posiadające status podejrzanych nie będą uczestniczyć w opiece nad zwierzętami.

Przyszłość ZOO Łączna nadal niepewna

Ogród pozostanie zamknięty dla odwiedzających co najmniej do 19 października. W tym czasie pracownicy mają skoncentrować się na opiece nad zwierzętami.

Trwa również niezależne postępowanie administracyjne dotyczące możliwości cofnięcia zezwolenia na prowadzenie zoo.

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wszczął je 5 sierpnia 2026 roku. Do 17 października nie ogłoszono rozstrzygnięcia.

Po powrocie pracowników, zapewnieniu zapasów żywności oraz formalnym powierzeniu zwierząt na przechowanie burmistrzowi Mieroszowa sytuacja organizacyjna ogrodu uległa istotnej zmianie.

Nadal jednak pozostaje wiele niewiadomych.

Najpilniejsze pytania dotyczą przyczyn śmierci dwóch ptaków, zdrowia kolejnego ptaka i kucyka oraz wyników inwentaryzacji pozostałych zwierząt.

Od dalszych ustaleń będą zależeć decyzje dotyczące przyszłości ogrodu i jego podopiecznych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo