W Ząbkowicach nie ma żadnej opozycji?

Na sesji 17 września nikt nie był przeciwko żadnemu projektowi przygotowanemu przez urzędników burmistrza Marcina Orzeszka! | foto Karolina Marcińczyk

lokalnie Gdyby ząbkowiccy radni głosowali jak niegdyś za pomocą uniesienia dłoni, na sesji 17 września przy głosowaniu każdej z uchwał widzielibyśmy las rąk... Nikt nie był przeciwko żadnemu projektowi.

Karolina Marcińczyk

Opublikowano: 5 października 2020 09:39 | Aktualizacja: 5 października 2020 09:39

 

Jeszcze w lipcu pięcioro radnych wyrażało w głosowaniu swoje niezadowolenie - zagłosowali przeciwko udzieleniu absolutorium burmistrzowi Orzeszkowi. To: Beata Bereźnicka,, Franciszek Gawęda, Magdalena Halikowska, Jadwiga Smarżyk i Grażyna Sobór. Dość często w tej kadencji zdarzało się, że dokładnie ten sam skład rajców głosował przeciwko różnym uchwałom. Tymczasem w czwartek, 17 września, wszystkie uchwały zostały przyjęte głosami wszystkich radnych.

 

Taka jednogłośność w samorządzie rzadko się zdarza. Zapytaliśmy więc rajców, który jeszcze niedawno tworzyli niewielką opozycję, co się stało.

 

- Nie było tam nic takiego, aby być przeciwko - stwierdziła radna Magdalena Halikowska. - To nie jest tak, że jestem na „nie” dla zasady. Czytam zawsze dokumenty i analizuję je. Podejrzewam, że radni burmistrza nie czytają dokumentów. Niektóre osoby ani razu nie zabrały na sesji w żadnej sprawie głosu... Wszyscy głosują na „tak” i nie dociekają niczego...

 

Podobnie odpowiedziała nam radna Beata Bereźnicka.

 

- Nie było jakiś punktów, które byłyby po dłuższej analizie niezgodne z naszymi poglądami - powiedziała radna Bereźnicka. - Zawsze bierzemy pod uwagę racjonalność decyzji.

 

Również radny Franciszek Gawęda nie przyznaje się do nagłego przystąpienia do „radnych burmistrza”.

 

- Wbrew szerzeniu wokół mnie (nas) świadomie fałszywej narracji, że wszystko negujemy - to jednak przy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji, podejmowaniu uchwał RM kieruję się wyłącznie gospodarnością, celowością i zasadnością podejmowanych uchwał biorąc pod uwagę przede wszystkim ich wpływ (obecnie i w przyszłości) na losy mieszkańców - wyjaśniał nam radny Gawęda. - Nie inaczej było i tym razem. Podczas ostatniej sesji w podejmowanych na niej uchwałach nie dopatrzyłem się takich decyzji, które mogłyby mieć negatywny wpływ na mieszkańców i gminę - stąd też i głosowanie „za”. Moje wątpliwości wzbudziła uchwała o powołaniu skarbnika gminy.

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.